W niedzielę wynudziłyśmy się jak mopsy na kiermaszu. Przynajmniej okolica była ciekawa i można było zawiesić oko na wierzy zamku, z której dochodziło dzikie wycie, jak się później okazało pawia. Utarg był nikczemny. Ludzie przychodzą na kiermasz jak na wernisaż, czasem spojrzę, czasem dotknę ale nie kupię bo szkoda mi kasy, przecież w supermarkecie mejdinczajna jest taniej. Trochę nam spadły morale ale się nie damy, już szykujemy się na kolejne podboje kosmosu. Wymyśliłyśmy też nową nazwę i logo, bo w sumie doszłyśmy do konsensusu iż ludzie nie czają naszej nazwy, ba nawet nie mają pojęcia co to jest filobutonistyka, a my same też wiele guzików w naszych projektach końcem końców nie zamieszczałyśmy. A miało być tak pięknie. No ale za to teraz będzie piękniej. Rozkminiłyśmy kilka ciekawych opcji więc możecie spodziewać się sporych zmian.
Jak na razie pod starym szyldem dodaję najnowsze egzemplarze naszej twórczości, które na kiermasz przygotowałyśmy:
 |
Robot by Aniou |
 |
City lights by Aniou |
 |
Lisek by Aniou |
 |
Waza by Aga |
 |
ShiT by Aniou (Męska L) |
 |
Rower by Aga |
 |
Dziadki by Sonia |
 |
Łobuzy by Sonia |
 |
Owocowy waleń by Aniou |
 |
Sonia się wypina |
 |
Hamid przestrzega przepisów i bezpieczeństwa drogowego |
 |
Eksponaty początkowe |
 |
Cień zainteresowania |
 |
Kiermaszowa droga |
 |
Siedzimy se |
 |
Takie oto cudeńka czyjeś na kiermaszu |
Kapitalne torby. Muszę sobie przynajmniej jedną taką sprawić na sezon wiosna-lato:D
OdpowiedzUsuń